Mniemam, wspierając się pamięcią sięgającą hen w minione stulecie, że na studenckich dyplomach takiej zabawy teatralnymi formami nie było od legendarnego "Złego zachowania" Andrzeja Strzeleckiego. Tym razem ojcem sprawcą jest profesor wrocławskiej szkoły i znakomity wrocławski lalkarz, Józef Frymet. Waszą sympatię "kupi" od razu Dyrygent (Marcin Pępuś) w swoim pełnym różnych nastrojów i emocji monologu opartym na gamie (do, re, mi, fa, sol, la, si, do). Autorem tytułowego "Bolera" jest lider warszawskiej Kompanii Teatralnej "Mamro" - Grzegorz Reszka. Tekst jest przewrotny, ale całą surrealistyczną sytuację dowcipnie uwiarygodnia, pointuje i odnosi do współczesności. Zbiorowym bohaterem tego dyplomu IV roku wydziału lalkarskiego wrocławskiej PWST jest orkiestra symfoniczna i jej dyrygent. Orkiestra nie tylko jest bardzo ograniczona, ale i pozbawiona... instrumentów. Dźwięki, które to grono wydobywa, to jakieś koszmarne szumy, trzaski, warczenia i
Tytuł oryginalny
Koncertowy dyplom
Źródło:
Materiał nadesłany
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska nr 86/12.04