22.02.1979 Wersja do druku

Komedie... Komedie?

Stale mówię młodym pisarzom, że najpewniejsza droga do sukcesu to napisać coś, z czego ludzie będą się śmiać" - powiedział znany wydawca amerykański, Bennet Cerf (a można to wyczytać w książce Roya Newquista Kontrapunkt). Zdanie powyższe jest bez wątpienia słuszne, zaś jego potwierdzenie przynosi na bieżąco praktyka literacka, teatralna i filmowa. Autor tych słów nie wspomina wszakże o jednym: jak trudno jest stworzyć owo "coś, z czego ludzie będą się śmiać". Jeśli chodzi o dramaturgię, można bez żadnego ryzyka stwierdzić, że komedia jest w jej obrębie gatunkiem niewątpliwie najtrudniejszym, wymagającym od autora specyficznych umiejętności konstruowania akcji, budowania postaci, prowadzenia dialogu. Nie ma nic smutniejszego niż zła komedia, ale właśnie złe komedie dowodzą, jak trudno jest napisać dobrą. Zaś dobre - w sposób jakże oczywisty - potwierdzają prawdziwość zacytowanych na wstępie słów: są istotnie "najpewniejszą d

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Komedie... Komedie?

Źródło:

Materiał nadesłany

Literatura nr 8

Autor:

Maciej Karpiński

Data:

22.02.1979

Realizacje repertuarowe