25.11.2006 Wersja do druku

Kolejka do teatru

Nastała moda na teatr. O tym, że w teatrach coraz częściej panuje tłok, nie wiedzą tylko ci, którzy tam nie chodzą. Coraz częściej zdarza się, że trzeba czekać nawet miesiąc, aby obejrzeć wybrane przedstawienie - pisze Michał Lenarciński w Dzienniku Łódzkim.

W Warszawie najbardziej obleganym teatrem jest TR (dawniej Teatr Rozmaitości). Tu przychodzi przede wszystkim młodzież. Największym powodzeniem cieszą się głośne spektakle Grzegorza Jarzyny i Krzysztofa Warlikowskiego: bywa, że bilety rozchodzą się z trzymiesięcznym wyprzedzeniem. Codzienna kolejka przed kasą nikogo tam nie dziwi. Staruszka Śnieżka Przed laty nikogo nie dziwiła kolejka przed sklepem. Ale żeby stać w "ogonku" po bilety do teatru? Okazuje się, że również łódzkie teatry mają swoje hity. Bardzo często nie są to przedstawienia najnowsze, które od premiery dzieli kilka tygodni. Rekordowo długim stażem i nieustającym powodzeniem cieszy się balet "Królewna Śnieżka", utrzymujący się w repertuarze od 36 lat: w 1970 roku odbyła się premiera, w 1987 nieco zmieniono redakcję, dekoracje i kostiumy pozostały takie same, choć naturalnie nie te same. Spektakli zagrano około 200. Drugim rekordzistą jest "Straszny dwór" Moniuszki. Od premie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kolejka do teatru

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Łódzki nr 275

Autor:

Michał Lenarciński

Data:

25.11.2006