Spektakl jest świetną mieszanką różnorodnych elementów, które powinny znaleźć się w teatrze dla dzieci, aby prócz rozrywki, przemycał on również wiedzę o teatrze, świecie oraz uczył tolerancji - o spektaklu "Sen Menaszego" w reż. Adama Sroki w Teatrze Ludowym w Krakowie pisze Monika Kwaśniewska z Nowej Siły Krytycznej.
Spektakl "Sen Menaszego" na podstawie opowiadania Izaaka Bashevisa Singera jest świetną mieszanką różnorodnych elementów, które powinny znaleźć się w teatrze dla dzieci, aby prócz rozrywki, przemycał on również wiedzę o teatrze, świecie, uczył tolerancji. Schemat opowiadania jest bardzo prosty. Mały, osierocony chłopiec o imieniu Menasz udaje się do lasu. Tam zasypia i śni o wspaniałym zamku, w którym mieszkają wszyscy jego zmarli krewni. Zwiedzając zamek spotyka przeróżne postaci i miejsca ze swojego życia, fantazji, ulubionej książki, a także z przyszłości. To wędrówka, w trakcie której chłopiec odkrywa właściwą światu zmienność i ulotność, ale też uczy się godzić z jego przemijalnością i ze śmiercią. Jednak konstrukcja spektaklu nie zatrzymuje się na opowiedzeniu tej historii. Przedstawienie próbuje bowiem wciągnąć małych widzów w sceniczny świat, a także pokazać zasady jego funkcjonowania. Łączniczką między sceną a