Logo
15.04.1972 Wersja do druku

Kochany Fredro!

POCZCIWY, kochany Fre­dro! Ile to już pokoleń ba­wiło się na jego niezrów­nanych komediach, ile bę­dzie się jeszcze bawiło? Płyną la­ta, zmieniają się upodobania ludzkie, nadeszła era kina, potem telewizji, powstają teatry-laboratoria, nagość tryumfuje na sce­nach zachodnich, ale u nas, w Polsce dalej kochany pan Fre­dro zdobywa nową publiczność, młodzież dalej zanosi się śmie­chem z fredrowskich, scenicznych "gagów", a starsza publiczność i pośmieje się i... łezkę uroni. Po ostatnich premierach w war­szawskich teatrach ("Lęki poran­ne", Grochowiaka, "Na czworakach" Różewicza, o których będę dopiero pisał), a po których źle się spało i różne niepokoje męczy­ły człowieka - "Damy i Huzary" Aleksandra Fredry, wystawione w Teatrze Ziemi Mazowieckiej by­ły jak ożywczy prysznic po złych snach i nie przespanej nocy. Mamy w naszej dramaturgii kil­ka niezawodnych sztuk, naszych, polskich, serdecznie lubianych, nieprzemijających, c

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kochany Fredro!

Źródło:

Materiał nadesłany

Trybuna Mazowiecka nr 90

Autor:

Andrzej Markiewicz

Data:

15.04.1972

Realizacje repertuarowe