15.12.2015 Wersja do druku

Kochana nasza klaso!

"Nasza klasa" Tadeusza Słobodzianka w reż. Yany Ross z Litewskiego Teatru Narodowego w Wilnie na IV Spotkaniu Teatrów Narodowych w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Trybunie.

Czy tak można opowiadać o Holocauście? Czy to nie świętokradztwo? Kto zresztą stoi za tym spektaklem? Pytania w takim duchu stawiano po premierze "Naszej klasy" Tadeusza Słobodzianka w reżyserii Yany Ross w Litewskim Teatrze Narodowym. Litewscy krytycy odsądzili spektakl od czci i wiary, zarzucając reżyserce, że bezcześci pamięć, pozwala sobie na uprawianie cyrku w miejscach, gdzie należy wykazać się powagą i czcią. Kiedy jednak zaczęli się zjeżdżać do Wilna krytycy z innych krajów europejskich, w tym i z Polski, kiedy pojawiały się entuzjastyczne recenzje i zaproszenia na międzynarodowe festiwale, nastąpił zwrot opinii. W rezultacie ten początkowo niechciany, szokujący spektakl został obsypany licznymi nagrodami, a i sama reżyserka, która nie jest urodzoną Litwinką, otrzymała Złoty Krzyż Sceny. Spektakl zaczął być oblegany przez publiczność, zaczęło się mówić o odrodzeniu litewskiego teatru, który po licznych sukcesach w nieodleg

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kochana nasza klaso!

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Trybuna nr 246/11.12

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

15.12.2015

Festiwale