"Stworzenia sceniczne" w reż. Roberta Czechowskiego w
Teatrze Dramatycznym w Białymstoku.
Dużo tajemnic kryje teatralna garderoba: wbijanie igieł lalce w męskie genitalia, próbę aborcji, wdowę obżartuchę, duże ilości czkania, przykre momenty gdy młodsza mówi starszej z okrucieństwem: starzejesz się, nikt już cię nie chce. Gwoli ścisłości dodajmy: chodzi o garderobę sprzed prawie 350 lat. Ale każdy, kto obejrzy spektakl "Stworzenia sceniczne" w reżyserii Roberta Czechowskiego w Teatrze Dramatycznym zda sobie szybko sprawę, że czas tu w sumie nie gra roli. Zmieniają się kostiumy, historia pędzi, ale ludzie w zasadzie pozostają ci sami. A wygłoszona mimochodem kwestia: "los jest okrutny, czas nie szczędzi nikogo" brzmi tu zaskakująco aktualnie. I choć najnowszą premierę oglądamy w XVII-wiecznym, odtworzonym z pietyzmem, anturażu - to jest to spektakl na wskroś współczesny, nawet feminizujący. Świetny tekst April de Angelis wyraziście zagrane postaci, atrakcyjna kompozycja przedstawienia - wszystko to powoduje, że "Stworzenia sce