21.10.2008 Wersja do druku

Kłujący kwiat wiśni

"Cherry Blossom" w reż. Lorne'a Campbella Teatru Polskiego w Bydgoszczy i Traverse Theatre z Edynburga. Pisze Dominika Kiss-Orska w Gazecie Pomorskiej.

Ile jesteśmy w stanie znieść upokorzeń? Jak długo możemy patrzeć na rozkład naszej rodziny? Na syna, który przeniósł swoje życie do wirtualnego świata? Tolerować wiecznie wymagającą córkę i męża, który jest bezużytecznym pasożytem? Emigracja. Temat dziś powszechny jak kawa na dzień dobry. Grażyna Antkiewicz (Małgorzata Trofimiuk) wyjeżdża do pracy do Szkocji, ponieważ jej mąż Paweł stracił pracę. Trzeba zarobić na studia córki Ewy i nowy komputer dla syna - Jaśka. Po początkowym zagubieniu, wśród nowych ludzi, bez znajomości języka w końcu znajduje pracę. Zatrudnia się w rzeźni, w której haruje od rana do nocy. W Polsce rodzina mnoży swoje potrzeby. Nie jest zainteresowana, że Grażyna - matka i żona, mieszka w zagrzybionym mieszkaniu. Że - by zdobyć pieniądze na ich utrzymanie - pracuje w nieludzko ciężkich warunkach. Że rezygnuje ze wszystkich przyjemności. Polska godność Twórcy projektu rozmawiali z wieloma Polakami mi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kłujący kwiat wiśni

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Pomorska nr 246/20.10.

Autor:

Dominika Kiss-Orska

Data:

21.10.2008

Realizacje repertuarowe
Festiwale