27.04.2009 Wersja do druku

Kluczem do "Opętanych" jest humor i ironia

"Opętani" w reż. Krzysztofa Garbaczewskiego z Teatru im. Szaniawskiego w Wałbrzychu na Opolskich Konfrontacjach Teatralnych "Klasyka Polska". Pisze Iwona Kłopocka w Nowej Trybunie Opolskiej.

Ze "złej" powieści Gombrowicza wyszło takie sobie przedstawienie. Złą powieść Gombrowicz napisał świadomie - trochę dla zabawy, trochę dla pieniędzy, pod pseudonimem. "Opętanych" tuż przed wybuchem wojny - od czerwca do 3 września 1939 roku - drukowały w odcinkach dwie gazety codzienne. Do jej autorstwa Gombrowicz przyznał się dopiero 30 lat później. Znalazło się w niej wszystko, co powinno się znaleźć w książce dla mas. Tajemnicze morderstwo, niemal opustoszały "starożytny" zamek zamieszkiwany przez szalonego księcia, głęboko skrywana tajemnica rodzinna, nawiedzona komnata Nie mogło oczywiście zabraknąć także wątku miłosnego - najlepiej o zabarwieniu mezaliansowym. Opisane to jest wszystko odpowiednim dla melanżu horroru, romansu i powieści gotyckiej językiem, niepozbawionym jednak ironicznego przymrużenia oka. To przymrużenie oka reżyserowi przedstawienia w wałbrzyskim Teatrze Szaniawskiego, Tomaszowi Garbaczewskiemu, od czasu do cza

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kluczem do "Opętanych" jest humor i ironia

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Trybuna Opolska nr 97/24/25.04.09

Autor:

Iwona Kłopocka

Data:

27.04.2009

Festiwale