"Podróż poślubna" w reż. Iwo Vedrala w Teatrze im. Norwida w Jeleniej Górze. Pisze Małgorzata Potoczak-Pełczyńska w Nowinach Jeleniogórskich.
"Podróż Poślubna" Władimira Sorokina była czwartą premierą Teatru jeleniogórskiego w sezonie artystycznym 2007/2008. Polską prapremierę (15 grudnia 2007) głośnego i kontrowersyjnego pisarza rosyjskiego wyreżyserował Iwo Vedral, jeleniogórzanin, absolwent krakowskiej reżyserii. Spektakl spotkał się z żywą reakcją publiczności, która długo oklaskiwała premierę. Jak przystało na kontrowersyjnego autora i śmiałe, wyraziste rozwiązania inscenizacyjne, "Podróż poślubna" będzie miała liczne grono zwolenników i przeciwników. Opowiadam się po stronie tych pierwszych. Klemma odsłonę czwartą pomysłu na Teatr Jeleniogórski uważam za trafioną. Sorokin nazywa "Podróż poślubną" wodewilem. Ma więc być śmiesznie. Ale nie do końca. Masza Rubinstein, młoda Żydówka, emigruje z Rosji, gdzie gwałcili ją policjanci, wyjeżdża do Izraela, ale tam nie potrafi odnaleźć się w żydowskich rytuałach, emigruje do Paryża, gdzie w norze lepi pierogi Uc