EN
7.01.2014 Wersja do druku

Klata: Będę bronił kopulacji na scenie

- Poważni jakoby politycy dostrzegli siłę w teatrze, ale tylko siłę destrukcyjną. Mówią, że "czas skończyć z bełkotem Klaty", że "marnuję pieniądze podatników na eksperymenty na narodowej scenie". Cel jest jasny - ma to im przysporzyć punktów wyborczych - mówił Jan Klata na spotkaniu w Teatrze Polskim we Wrocławiu.

Jan Klata spotkał się z wrocławską publicznością. Odniósł się nie tylko do swoich wizji artystycznych, lecz także do wydarzeń w Krakowie, kiedy grupa widzów próbowała zerwać jego spektakl. Jan Klata jest jednym z najbardziej znanych reżyserów młodego pokolenia. Przez lata był związany z wrocławskim Teatrem Polskim, od niecałego roku jest dyrektorem Narodowego Starego Teatru w Krakowie. Ostatnio zyskał popularność także w kręgach niezwiązanych z tą dziedziną sztuki. W listopadzie ubiegłego roku na spektaklu "Do Damaszku" grupa kilkunastu osób związanych ze środowiskami prawicowymi, zaczęła gwizdać i krzyczeć: "Wstyd! Hańba! Dość! To jest Teatr Narodowy!". Klata odpowiadał im: "Wynoście się". Inscenizację trzeba było przerwać. Sejmik Województwa Małopolskiego wydał rezolucję, w której zaapelował, by "środki publiczne nie stanowiły podstawy do finansowania rzekomo artystycznych eksperymentów, które w rzeczywistości wymierz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Będę bronił kopulacji na scenie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław nr 4

Autor:

Mateusz Kokoszkiewicz

Data:

07.01.2014

Wątki tematyczne