14.04.2008 Wersja do druku

Klasyka Polska. Dzień pierwszy

Konina nadał Festiwalowi roboczy podtytuł: "Po co nam ta klasyka?". Plenerowa "Klątwa" Janusza Opryńskiego nie próbuje na to pytanie odpowiedzieć - o pierwszym dniu Opolskich Konfrontacji Teatralnych piszą Marta Bryś i Aleksandra Konopko z Nowej Siły Krytycznej.

Oprócz spektaklu pod gołym niebem, zaproponowano widzom Festiwalu również sztuczne ognie i darmową grochówkę. Komunikat "33 Festiwal Klasyka Polska uważam za otwarty" dotarł nawet do tych, którzy pewnie nie bardzo wiedzą, jak dotrzeć do Teatru Kochanowskiego. Plenerowa "Klątwa" w reżyserii Janusza Opryńskiego nie postawiła wysoko poprzeczki w tegorocznym konkursie. Na wielkiej polanie stanęła ogromna wiejska chata, pod jej ścianami usiedli mieszkańcy wsi. Z sitkami w rękach grzechoczą kamieniami, zapowiadając nadchodzącą katastrofę, karę i winę. Od czasu do czasu śpiewają ludowe pieśni o Bogu i Naturze. Opryński w ten sposób zaakcentował siłę lokalnej społeczności, która wydaje wyroki według własnego kodeksu, z którą trudno dyskutować. Podrywają się z ławek dopiero, gdy prawdziwy ogień zajmuje dach wiejskiej chaty. Reżyser nie przedstawił własnej wizji, nie zaproponował drogi interpretacji. Po prostu - zaprezentował tekst Wyspiańs

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Marta Bryś, Aleksandra Konopko

Data:

14.04.2008

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe
Festiwale