25.03.1966 Wersja do druku

Klasyk Witkacy

CHRZESTNYMI rodzicami autora "Mątwy" byli Sabała oraz... Helena Modrzejewska. Początek kontaktów Witkiewicza z teatrem był więc i wczesny i chlubny; później różnie bywało. Widz mieszczański, zasadniczy klient teatrów międzywojennego Dwudziestolecia, rechotał co prawda przy pieprznych Witkiewiczowskich zwrotach, ale nudził go niezrozumiały dlań dialog, drażniła dziwność postaci tego teatru, w którym wiejski pachciarz dysputował o intuicji bergsonowskiej, czy o monadach Leibnitza. I chociaż Boy głosił, że "publiczność, która co roku z zapałem oklaskuje Twardowskiego, Źydka i inne kukiełki w szopce, przyjmuje nierealność Witkiewiczowskiego świata, jako coś zupełnie prostego" - sztuki Witkacego zdejmowano przeważnie z afisza po dwóch, trzech przedstawieniach. Sukcesy notowano albo wtedy, gdy grano utwór mniej reprezentatywny dla tego apostoła "Czystej Formy" (właśnie "Jan Maciej Karol Wścieklica"), albo gdy inscenizatorzy lekceważyli formalne

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Klasyk Witkacy

Źródło:

Materiał nadesłany

Żołnierz Wolności nr 71

Autor:

Witold Filler

Data:

25.03.1966