29.12.2018 Wersja do druku

Kilka dziewczyn

"Kilka dziewczyn" Neila LaBute'a w reż. Bożeny Suchockiej w Teatrze Narodowym w Warszawie. Pisze Ewa Bąk na blogu Okiem widza.

KILKA DZIEWCZYN to banalny ale celny tytuł sztuki Neila LaBute'a. Wynik eliminacji podbojów miłosnych, usytuowanego poza emocją, uczuciem, etyką lub moralnością bohatera, który jest wcieleniem zła, banalnego zła. Mężczyzny pozbawionego elementarnej przyzwoitości, żerującego na pragnieniu miłości, ignorującego potrzebę szacunku i godności drugiego człowieka. Bez wstydu, poczucia winy w stosunku do tych, których bezrefleksyjnie, na zimno używa, wykorzystuje, krzywdzi. I odpowiada mu rola Don Juana, emocjonalnego kanibala, energetycznego wampira, karła, szui kierującego się zachcianką, ciekawością, impulsem, diabła biorącego kogo, kiedy i jak chce, Sinobrodego kontrolującego swoje kobiety w oprawie górnolotnych argumentów, uzasadnień. Wydaje się być zupełnie przeciętnym facetem. Do tego stopnia, że zastanawia jego tak wielkie powodzenie u kobiet. Te kilka dziewczyn, które sam wyselekcjonował spośród bardzo wielu swoich ofiar, po wielu latac

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kilka dziewczyn TeatrNarodowy

Źródło:

Materiał nadesłany

www.okiem-widza.blogspot.com

Autor:

Ewa Bąk

Data:

29.12.2018

Realizacje repertuarowe