W podziemiach KCK, pod dużą sceną, zamknięci jak w klatce, w namiastce getta - jak mówi twórca przedsięwzięcia - kielczanie obejrzą spektakl "Żyd na beczce w katakumbach". Widowisko w reżyserii Marka Tercza oparte jest na motywach książki "Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny Krall.
- Sceneria ta od dawna chodziła mi po głowie, bo ma w sobie coś nieludzkiego, choć przecież to nic innego jak zwykła piwnica pod dużą sceną KCK. Opuszczona, rzadko odwiedzana, miejscami zagracona jakby ręką niewidzialnego rezydenta podziemi. Od dawna szukałem takiej właśnie scenerii - mówi Marek Tercz. Wnętrze, wzmocnione dodatkowo scenografią, przypomina katakumby, mroczne i tajemne. Nad swoimi głowami widzowie będą mieli mechanizm obrotowy, który - w zamyśle reżyserskim - ma ich pozbawić psychicznego komfortu i poczucia bezpieczeństwa. Siłą spektaklu, poza niesamowitą scenografią, ma być też muzyka w większości wykonywana na żywo. Na scenie usłyszymy fragmenty utworów "Kadish dla Róży" w wykonaniu Ilony Sojdy oraz "Lament Róży nad światem" w interpretacji Magdaleny Jarek. W spektaklu występują też Michał Jelonek, Radosław Kupis oraz Marek Tercz. Przedstawienie oparte jest na motywach książki "Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny