01.03.1985 Wersja do druku

Kiedy znów zakwitną jabłonie

Gdyby komuś przyszło kiedyś do głowy sporządzenie listy teatralnych przebojów minionego czterdziestolecia, na jednym z czołowych miejsc musiałoby się znaleźć widowiska Agnieszki Osieckiej Niech no tylko zakwitną jabłonie. Tytułu tego dokładniej przypominać chyba nie muszę; był to - wielu z czytelników zapewne pamięta - jeden z największych szlagierów lat sześćdziesiątych, który, prócz publiczności, zdobył również uznanie krytyki, wyrażone chociażby główną nagrodą na wrocławskim Festiwalu Polskiej Dramaturgii Współczesnej w 1964 roku. Czymże zafrapowało wszystkich to widowisko, na określenie którego słowo "dramat" wydaje się być użyte nieco na wyrost? Pomijając atrakcyjną dla widza formę, był to spektakl, który w cztery lata po Kartotece, a na rok przed Tangiem - na swój specyficzny sposób, odwołując się do wspomnień i sentymentów, mówił nadspodziewanie dużo o Polakach z początku lat sześćdziesiątych. Starszym przypomi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kiedy znów zakwitną jabłonie

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr nr 3

Autor:

Andrzej Multanowski

Data:

01.03.1985

Realizacje repertuarowe