20.03.2017 Wersja do druku

Kiedy puka dybuk

"DyBBuk" Artura Pałygi wg Szymona An-skiego w reż. Pawła Passiniego w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej. Pisze Kinga Kościak.

"Wszystko, co było, jest wieczne", napisał kiedyś Fryderyk Nietzsche, z tym, że niektóre rzeczy są subtelniejsze, cichsze od pozostałych a ich głos wcale nie niesie się echem. Kto dzisiaj w Bielsku rozprawia o Żydach? "DyBBuk", na którym miałam okazję być w dniu premiery w bielskim Teatrze Polskim, jest wreszcie głosem w tej sprawie, jednak jako głos przez lata tłumiony niesie echo kakofonii, mówi zbyt wiele naraz, wieloma ustami: żywych, umarłych, nawet nieumarłych... Mówi naraz wszystko - wokalizuje wieki, miejsca, ciała Jest jak wielki wybuch. Czy od niego też wszystko się zacznie? Powstało już wiele recenzji opisujących historię powstania spektaklu, liczne wątki zostały odkryte na świeżo, jak palimpsesty. W nagromadzeniu fabuł odnoszę wrażenie, że przedstawienie Pawła Passiniego sprezentowało nam wszystko, co można było wydobyć w temacie koegzystencji bielskich Polaków i Żydów. Ponieważ mamy hybrydę, przekaz też nie jest prosty. Ś

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kiedy puka dybuk

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Kinga Kościak

Data:

20.03.2017

Realizacje repertuarowe