28.02.2013 Wersja do druku

Każda epoka ma swoje sztuki i swoich reżyserów

Od 14 lat, czyli od... pierwszej edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej "Interpretacje" w Katowicach, nie kończy się spór o dobór jego repertuaru. Pytanie brzmi: zapraszać tych młodych reżyserów, którzy interpretują klasyczne teksty, czy wręcz odwrotnie - prezentować realizatorów, zmagających się ze sztukami współczesnymi? - pisze Henryka Wach-Malicka w Polsce Dzienniku Zachodnim.

Spór trwa, a komisja kwalifikacyjna, cierpliwie i niezmiennie, odpowiada: "Nie jest ważne, kiedy dramat powstał, liczy się twórcze podejście reżysera do jego materii". Oczekiwania publiczności dzielą się jednak po połowie. I dokładnie taka - trzy na trzy - jest też proporcja w tegorocznym konkursie. Przedstawienia, bazujące na klasycznych tekstach (Szekspir, Czechow, Gombrowicz) przedstawiliśmy we wczorajszym wydaniu DZ. Dziś pora na dramaturgię współczesną. Tu i teraz, w Polsce współczesnej, (ale z licznymi odniesieniami do lat 80. XX wieku) dzieje się dramat "Ciała obce" [na zdjęciu] Julii Holewińskiej, który na scenie Teatru Wybrzeże w Gdańsku zrealizował Kuba Kowalski. Prawdziwe życie dodało zresztą nieoczekiwanej aktualności sztuce, jej bohaterem jest bowiem solidarnościowy działacz, który po okresie "burzy i naporu" postanowił poddać się operacji zmiany płci. Wybór, uczyniony w imię wolności osobistej, okazał się jednak pułapką b

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Każda epoka ma swoje sztuki i swoich reżyserów

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Zachodni nr 50

Autor:

Henryka Wach-Malicka

Data:

28.02.2013