16.12.2013 Wersja do druku

Katowicki Teatr Korez - śląski towar eksportowy

Jeśli komuś teatr kojarzy się wyłącznie z uroczystą powagą, to znaczy, że nie był jeszcze w Korezie w Katowicach. Prywatny teatr Mirosława Neinerta, który przycupnął kątem w ogromnym gmaszysku nazywanym w Katowicach "Dezember Palące" (od nazwiska wszechwładnego komunistycznego sekretarza, a nie od ostatniego miesiąca roku), odniósł sukces, o którym wielu artystów może tylko pomarzyć - pisze z w Gazecie Wyborczej - Katowice.

Gra przy pełnej widowni i jest oklaskiwany nawet wtedy, gdy publiczność nie do końca rozumie tekst sztuki. Tak jest z "Cholonkiem" [na zdjęciu], czyli adaptacją powieści niemieckiego pisarza Horsta Eckerta (Janoscha) pod tym samym tytułem. Rodzinna historia Ślązaków z Zabrza w wykonaniu artystów Korezu od 2004 roku wciąż zbiera oklaski. I przez niektórych uważana jest za swego rodzaju śląskie arcydzieło narodowe. Sam Neinert (wyreżyserował "Cholonka" wspólnie z Robertem Talarczykiem, który od września tego roku jest dyrektorem Teatru Śląskiego) nazywa "Cholonka" swoistą Biblią dla Ślązaków i porównuje ze znaczeniem "Pana Tadeusza" dla Polaków. Z tą różnicą, że nie jest to ucukrowana wizja przeszłości, napisana ku pokrzepieniu serc, ale wręcz coś odwrotnego. W "Cholonku" Ślązacy mogą przejrzeć się jak w lustrze i dostrzec swoje wady, do których rzadko kiedy mają ochotę się przyznać. Co ciekawe, przed premierą Korez miał trudności

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Śląskie towary eksportowe. Katowicki Teatr Korez

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Katowice nr 290

Autor:

az

Data:

16.12.2013

Realizacje repertuarowe
Teatry