23. Festiwal Interpretacje w Katowicach pokazuje różne oblicza teatru zaangażowanego – ocenił w rozmowie z PAP kurator wydarzenia Bartosz Cudak. W drugiej części festiwalu widzowie zobaczą m.in. „Lalkę”, w której dosadnie wybrzmiewa kontekst wojny oraz wznowioną „Wycinkę” Krystiana Lupy.
Głównym celem Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej Interpretacje jest promocja twórczości młodych polskich reżyserów teatralnych. Mierzą się oni o Laur Konrada. To nagroda, której patronem jest reżyser teatralny Konrad Swinarski. Hasłem tegorocznej edycji festiwalu są jego słowa: „Prawda jest pomiędzy”. W ramach Konkursu o Laur Konrada widownia zobaczy sześć spektakli.
W środę, niemal na półmetku festiwalu, widzowie obejrzeli już dwa pokazy konkursowe oraz spektakl mistrzowski „Krzyżacy” w reżyserii Jana Klaty. Jak powiedział PAP Cudak, dotychczasowe przedstawienia cieszyły się dużym zainteresowaniem publiczności. Zaznaczył jednak, że jako kurator i selekcjoner nie chce wskazywać faworytów do Lauru Konrada, ponieważ wszystkich zakwalifikowanych do konkursu reżyserów uważa za potencjalnych kandydatów do nagrody.
– Każdy z nich posługuje się własną wrażliwością i estetyką, a program jest dzięki temu różnorodny. Rywalizacja jest zacięta i wszystko zależy od jurorów – powiedział.
Wśród dotychczasowych przedstawień zwrócił uwagę na rapową adaptację „Pana Tadeusza”, w której epopeja narodowa została przełożona na język muzyki ulicznej. Wspomniał też spektakl „Wszyscy jesteśmy Belén”, opowiadający o Argentynce niesłusznie skazanej po poronieniu. Zdaniem kuratora historia ta, przedstawiona w empatyczny i przystępny sposób, porusza również ze względu na związek z debatą o prawach kobiet w Polsce.
– Zależało nam, żeby pokazać teatr różnorodny, zarówno pod względem formalnym, jak i tematycznym. To przekrój polskiego teatru: od reinterpretacji klasyki, przez bardziej tradycyjne inscenizacje, po teatr choreograficzny, queerowy czy anarchistyczny – wyjaśnił Cudak.
W czwartek publiczność zobaczy „Lalkę” w reżyserii Mikity Iłynczyka, białoruskiego twórcy mieszkającego od kilku lat w Polsce. W tej interpretacji powieści Bolesława Prusa istotny jest kontekst wojny i represji. Reżyser zwraca uwagę na to, że Wokulski zdobył majątek podczas wojny rosyjsko-tureckiej, a w spektaklu pojawia się widmo nadchodzącego konfliktu.
W programie znalazło się także przedstawienie „Prowadź swój pług przez kości umarłych” na podstawie prozy Olgi Tokarczuk w reżyserii Ewy Platt. Różnorodność podejmowanych tematów i środków wyrazu ma, według kuratora, pozwolić widzom skonfrontować się z odmiennymi sposobami opowiadania o współczesności.
Ważnym punktem finału festiwalu będzie „Wycinka” w reżyserii Krystiana Lupy, wystawiona dwukrotnie. Spektakl Teatru Polskiego w Podziemiu, którego premiera odbyła się około dekady temu, został wznowiony w ubiegłym roku. Tegoroczne pokazy w Katowicach będą miały zmienioną formę po śmierci aktora Jana Frycza, który występował w przedstawieniu.
Jak wyjaśnił Cudak, Lupa zdecydował się wykorzystać nagranie spektaklu zrealizowane przez Teatr Telewizji, łącząc je z obecnością aktorów na żywo. Ma to być zarówno nowe otwarcie dla przedstawienia, jak i symboliczne pożegnanie Frycza.
– To dosyć ważny spektakl w historii polskiego teatru – podkreślił kurator.
Zwrócił również uwagę na historyczny wymiar tego wyboru. Pierwsza edycja Interpretacji odbyła się w 1998 r., a jej program przygotował Kazimierz Kutz. Wówczas spektaklem mistrzowskim również było przedstawienie Krystiana Lupy.
23. edycja Festiwalu Interpretacje rozpoczęła się w sobotę w Katowicach. Wydarzenie obejmuje Konkurs o Laur Konrada, pokazy mistrzowskie oraz spektakle i projekcje towarzyszące. Laureatów poznamy podczas finału festiwalu.
Teatr Śląski po raz pierwszy jest głównym organizatorem Festiwalu Interpretacje – wraz z Instytucją Kultury im. Krystyny Bochenek – Katowice Miasto Ogrodów i Urzędem Miasta Katowice.
Szczegółowy program festiwalu znajduje się na jego stronie internetowej.