11.09.2019 Wersja do druku

Katarzyna Figura. Ucieczka z Szuflandii

Takiej jej nie znacie: medytuje, tańczy nad morzem, szuka ścieżek rozwoju duchowego, poluje na stare książki w antykwariatach i nimi się zaczytuje. Ale też porywa ludzi świetnie zagraną rolą Fedry. Widzowie mówią, że emanuje z niej teraz niewyobrażalna siła.

A kilka lat temu brukowce pisały, że jej życie to porażka. Dlatego uciekła z Warszawy Nikt się nie spodziewał, że wróci do gry w wielkim stylu. Blondynka z dużym biustem, ikona seksu, skandalistka i prowokatorka? To tylko fragment opowieści o Katarzynie Figurze. Beskid Mały podnóże Czarnego Gronia, zima, minus 18CC. Figura w niebieskiej puchowej kurtce i czerwonej czapie z pomponem dziarsko macha łopatą, przerzuca sypki śnieg. Buduje igloo w ramach projektu Mikrowyprawa. To program kręcony dla TVN-u. Koncepcja jest prosta: aktorka ma tu spędzić noc, nic zamarznąć, pokonać lęk przed niedźwiedziami i samodzielnie ogarnąć sytuację. Daje radę. Gdy rano (-19°C!) smaży jajecznicę na ogniu ze szczap, przytupuje i mówi: "Superprzygoda, tylko tak warto żyć! Nie bać się odważnych decyzji, a trudności przyjmować z uśmiechem. Wtedy życie jest fajne!", jest autentyczna. Widać, że przygoda daje jej satysfakcję. Ze lubi próbować nowych rzeczy. Zaskaki

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Katarzyna Figura. Ucieczka z Szuflandii

Źródło:

Materiał nadesłany

Twój Styl nr 8

Autor:

Katarzyna Droga

Data:

11.09.2019