07.02.2018 Wersja do druku

Kartka od szóstego

Z szóstki aktorów kabaretu Owca zostałem tylko ja. Dlatego potomnym mówię, jak było - felieton Stanisława Tyma w Polityce.

Afisz był chytrze wymyślony. Miał wymiary 10x15 cm, więc prawie każdy podchodził do słupów ogłoszeniowych, by wśród wielkich plakatów przeczytać: "Uwaga inteligenci! Powstał nowy kabaret. Nazywa się Owca. Sam program marny, ale bardzo drogie bilety. Nie wypada tego nie zobaczyć". 24 kwietnia 1966 r. daliśmy premierę pt. "Dla mnie bomba". W szatni redakcji "Szpilek" przy pl. Trzech Krzyży, gdzie graliśmy, był nadkomplet widzów -100 siedzących i 11 stojących. Gomułka miał wtedy już tylko cztery lata mlaskania z trybun, że partia i rząd wprowadzają dla ożywienia gospodarki "system bodźców i zachęt materialnego zainteresowania". G... to pomogło i Gomułce, i gospodarce. Czarny Marzec '68, dziś proponowany w wersji PiS, tragiczny Grudzień 70 i wreszcie 10 lat rządów Gierka doprowadziły Polskę do ruiny. Ale wrócę do Owcy. Jej pomysłodawcą i głównym autorem był Jerzy Dobrowolski, mój nauczyciel, a przede wszystkim przyjaciel. Facet niezwykle w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kartka od szóstego

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 6/7/13.02

Autor:

Stanisław Tym

Data:

07.02.2018