EN
23.02.2013 Wersja do druku

Karin Stanek: Tropem bytomskiej dziołchy z gitarą

"Malowana lala", "Jedziemy autostopem", "Chłopiec z gitarą" - znacie? Hity lat sześćdziesiątych wbrew pozorom są znajome także współczesnym nastolatkom. Ale kto je śpiewał? To już pytanie nie dla tego pokolenia. Śladami "sekskapiszona bigbitu" z Agnieszką Wajs i Aliną Moś-Kerger, przed premierą spektaklu o dziewczynie z Bytomia, spacerowała Magdalena Nowacka-Goik z Polski Dziennika Zachodniego.

Ponad pół wieku temu na punkcie nastolatki z czarnymi warkoczami, w białej koszuli, spodniach dzwonach i z gitarą w ręku oszaleli dzisiejsi sześćdziesięciolatkowie. Dziewczyna z dymiącego od kopalń Bytomia dała czadu. Muzycznego. 15 lutego minęły dwa lata od jej śmierci. W podróż śladem Karin wybraliśmy się z Aliną Moś-Kerger, która napisała scenariusz do spektaklu "Karin Stanek", i z Agnieszką Wajs, która wciela się w rolę piosenkarki. Tu kopała piłkę i marzyła Urodziła się w typowo śląskiej rodzinie. Do dziewiątego roku życia Karin mieszkała w domku babci Trudy przy ul. Chorzowskiej (dziś już go nie ma). Potem przeniosła się z rodziną do domu przy ul. Wolności 54 - dziś Piłsudskiego. I od tego miejsca zaczynamy nasz spacer. Najpierw zaglądamy na podwórko. Wygląda... nieszczególnie. No okropnie, co tu kryć. Ale Agnieszka bez problemu może sobie wyobrazić Karin właśnie na tym podwórku. - Widzę ją, jak kopie tu piłkę z

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Karin Stanek: Tropem bytomskiej dziołchy z gitarą

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Zachodni online

Autor:

Magdalena Nowacka-Goik

Data:

23.02.2013

Realizacje repertuarowe