18.04.2018 Wersja do druku

Kameliowa dama nie gra sama

Nieszczęśliwie zakochana Marguerite tym razem swoją miłość wytańczy. W Warszawie. Do poruszającej muzyki Fryderyka Chopina - przed premierą "Damy kameliowej" w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej pisze Jolanta Gajda-Zadworna w tygodniku Sieci.

Płomienny, tragiczny romans, choć ubrany w kostium i dawne obyczaje, wciąż inspiruje. Wracają do niego filmowcy. Na nowo opowiadają artyści opery i tańca. 20 kwietnia "Dama kameliowa" za sprawą Johna Neumeiera wspaniale współbrzmiąca z muzyką Chopina przedstawi się premierowo w Polskim Balecie Narodowym. To prawdziwa perła światowej literatury baletowej i kolejna pozycja choreograficzna z muzyką wielkiego polskiego romantyka - zapowiadają znawcy tematu. Warszawską premierę uznają za najważniejsze wydarzenie sezonu baletowego w Polsce. Do czego odwołują się jego twórcy? ZABŁĄKANE UCZUCIA Historia pięknej kurtyzany, której miłość nie może trwać, bo przeciwni są jej zarówno ludzie, jak i los, zaczęła się w latach 40. XIX w. 20-letnia Marie Duplessis, której Paryż nadał przydomek nawiązujący do kwiatów, jakimi przyozdabiała swoje stroje, budzi namiętność najznamienitszych mieszkańców francuskiej stolicy. Bywa w operze i organizuje

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kameliowa dama nie gra sama

Źródło:

Materiał własny

Sieci nr 16

Autor:

Jolanta Gajda-Zadworna

Data:

18.04.2018

Realizacje repertuarowe