11.05.2009 Wersja do druku

Kaliskie Spotkania Teatralne. Dzień pierwszy

Nie zamierzam stworzyć wyczerpującej typologii współczesnego aktorstwa, chcę natomiast, korzystając ze sprzyjającej temu pomysłowi przestrzeni Festiwalu Sztuki Aktorskiej, przyjrzeć się dzisiejszym tej sztuki wykonawcom, podejmowanym przez nich strategiom, konstruowanym postaciom, opowiadanym historiom - o pierwszym dniu Kaliskich Spotkań Teatralnych pisze Hubert Michalak z Nowej Siły Krytycznej.

Mityczna bestia, współczesny Legion - znany również pod swojską nazwą "kryzys" - dotknął kaliską imprezę teatralną. Może nawet nie tyle dotknął, co prostym ciosem uderzył w jej nieosłonięty brzuch. Nie dosyć, że festiwal został skrócony o jeden dzień w stosunku do zapowiedzi, to jeszcze wydarzeń festiwalowych przed widzami stosunkowo niewiele, a ceny biletów plasują się na poziomie cen z teatrów warszawskich. By obejrzeć wszystkie spektakle, trzeba wysupłać z kieszeni kilkaset złotych. Może tak trzeba w dobie kryzysu? Trudno powiedzieć. Niespodziewana nieobecność Agnieszki Glińskiej, która z niewiadomych powodów zrezygnowała z członkowstwa w Jury to jeszcze jedno niedomaganie kaliskiej imprezy. Pozostaje mieć nadzieję, że wszystkie te zawirowania pozostaną osobnymi sprawami, że jakość pokazów festiwalowych wyrówna te niedomagania. W kolejnych tekstach dotyczących prezentowanych spektakli postaram się skupić głównie na dokonaniach

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Hubert Michalak

Data:

11.05.2009

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe
Festiwale