EN
26.01.2018 Wersja do druku

Kalafiorowa a la Gombrowicz

"Biesiada u hrabiny Kotłubaj" Witolda Gombrowicza w reż. Roberta Glińskiego w Teatrze Telewizji. Pisze Tomasz Miłkowski w Dzienniku Trybuna.

No i się doczekaliśmy. W Teatrze Telewizji, i to na samym początku roku, 15 stycznia, prawdziwe objawienie - świetna adaptacja Gombrowiczowskiej "Biesiady u Hrabiny Kotłubaj" w reżyserii Roberta Glińskiego. Pokaz, czym jest i czym może być teatr małego ekranu. Zacząć trzeba jednak od pomysłodawcy i autora adaptacji, czyli Jana Bończy-Szabłowskiego, za którym "Hrabina" chodzi już od lat. Zaczęło się to od spotkania w Muzeum Gombrowicza we Wsole i pierwszej inspiracji. Dyrektor muzeum zasugerował, żeby spróbować ten młodzieńczy drobiazg przenieść na scenę. Początkowo były to czytania, a więc aktorskie publiczne lektury w różnych miejscach, smakowicie dobranych, ale pozostawiały niedosyt, jak przyznaje sam adaptator. Po prostu były za krótkie, trwały raptem 20-25 minut. Pierwotny pomysł zaczął więc obrastać nowymi, pojawił się projekt wystawienia poszerzonej "Hrabiny" o inne teksty Gombrowicza, umiejętnie wplecione w scenariusz w warszawski

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kalafiorowa a la Gombrowicz

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Trybuna nr 18

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

26.01.2018

Realizacje repertuarowe