"Babel" w reż. Mai Kleczewskiej w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Pisze Artur Duda w Teatrze.
"Ciało innego - pisze Francois Chirpaz - pożądane i niepokojące zarazem, nie jest przede wszystkim zwyczajnym, dającym się uchwycić przedmiotem; jest ono czymś masywnym, nieprzejrzystym i trochę tajemniczym, tak jak wszystko, co po raz pierwszy spotykane i co rozbudza ukryte obszary mojego bytu"1. Bohaterem kolejnej premiery Teatru Polskiego w Bydgoszczy - inscenizacji tekstu Babel Elfriede Jelinek zrealizowanej przez Maję Kleczewska - jest nade wszystko właśnie ciało. Ciało człowieka chorego, pogrążonego w bólu, umarłego i ciało Boga na krzyżu. Ciało kobiety "zatkanej" w akcie seksualnym, ciężarnej i ciało - mięso dla kanibala, ciało żołnierza obdartego ze skóry, ciało więźnia dręczone i upokarzane. A wreszcie ciało aktora - w krągłościach, które budzą erotyczne zainteresowanie, w nieruchomej bryle mięsa rozłożonej na łóżku, w całej swej bezbronnej nagości, kiedy niewinnie pluszcze się w wodzie lub gdy kładzie się potulnie w piramid