- Pisząc tę komediofarsę inspirowałam się nie tylko utworami poety, ale i faktami z jego życia - mówi ANNA BURZYŃSKA, autorka scenariusza spektaklu "Zakręcony Słowacki, czyli noc w malinach" w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie.
Z Anną Burzyńską, autorką scenariusza spektaklu "Zakręcony Słowacki, czyli noc w malinach", którego premierę w Teatrze im. J. Słowackiego zobaczymy w piątek w ramach Krakowskiej Nocy Teatrów. Pewnie wie Pani już wszystko o Juliuszu Słowackim... - Absolutnie nie. Przed przystąpieniem do pisania tej sztuki musiałam przekopać sporo materiałów biograficznych i przypomnieć sobie dzieła wieszcza. Przeczytałam też skandalizującą książkę o Słowackim Jana Zielińskiego pt. "Szat Anioł", która pokazuje zupełnie inne oblicze poety, niż to, które znamy ze szkoły. Nie obawia się Pani, że duch wieszcza będzie miał Pani za złe żarty z jego osoby? - Myślę, że Juliusz Słowacki miał poczucie humoru. O tym, że pojawi się na scenie w tę magiczną noc, jestem przekonana. I będzie zachwycony tym, że jego teksty są wciąż aktualne. Być może nieco mniej spodoba mu się obecność Adama Mickiewicza, który też pojawi się w mojej sztuce. O co