29.05.2020 Wersja do druku

Julianna Dorosz: Dla młodego i dla dorosłego widza gra się tak samo

Rozmowa z Julianną Dorosz, aktorką Teatru Animacji w Poznaniu, laureatką Medalu Młodej Sztuki "Głosu Wielkopolskiego" w kategorii "Teatr" o grze w teatrze i pasji do śpiewania.

Jesteś laureatką Medalu Młodej Sztuki w kategorii "Teatr". Czym jest dla Ciebie ta nagroda? Julianna Dorosz: Jest miłym wyróżnieniem. Czy masz w rodzinie tradycje aktorskie? Przed laty aktorką Teatru Polskiego w Poznaniu była Olga Dorosz. - W mojej rodzinie nie ma tradycji aktorskich. Wiem tylko, że prababcia lubiła śpiewać, a ludzie z chęcią jej słuchali. Miała bardzo dobry głos aż do późnej starości, choć nigdy nie uczyła się śpiewu. Jak to się stało, że zdecydowałaś się na studia na białostockiej filii Akademii Teatralnej w Warszawie? - Po maturze spotkałam się z aktorem z Wierszalina, który opowiadał mi dużo o Wydziale Lalkarskim w Białymstoku. Zainteresowało mnie to, więc poszłam do Akademii Teatralnej podejrzeć prace studentów, prezentowane w ramach festiwalu szkół lalkarskich. To był teatr, którego wcześniej nie znałam. Pomyślałam, że spróbuję swoich sił w tej materii. Czy bycie aktorem-lalkarzem jest trudn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dla młodego i dla dorosłego widza gra się tak samo - rozmowa z Julianną Dorosz, laureatką Medalu Młodej Sztuki

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Głos Wielkopolski nr 125 online

Autor:

Marek Zaradniak

Data:

29.05.2020