Wiadomem jest, że w takim np. moskiewskiem teatrze Stanisławskiego 200 lub 300 przedstawień sztuki zrzędu nie były jeszcze rekordem, w teatrach paryskich tekturowy las zapuszcza korzenie w deski sceny a i w naszej Warszawie bitych 100 lub więcej przedstawień sztuki nie należy do rzadkości. No, ale Toruń to nie Paryż, nie Moskwa, ani nie Warszawa. Tu, u nas 25 przedstawień sztuki w jednym sezonie (choćby i nie "zrzędu") to już wydarzenie nielada, "sensacja dnia". Taką "sensacją" było wczorajsze przedstawienie panasarduowskiej "Madame Sans Gene", przedstawienie "jubileuszowe", 25-te! Jubileusz ten należycie uczcili - zarówno publiczność która przyszła, jak i aktorzy, którzy grali. Ale jak grali! Naprawdę "po jubileuszowemu"! Atmosfera na widowni była "ciepła" jeszcze zanim kurtyna poszła w górę. Ba zawsze jest ciepło na widowni pełnej (wieczór "kuponowy" dla czytelników "Słowa"!) Ten "ciepły" nastrój stopniowo potęgował się i doszedł niemal do
Źródło:
Materiał nadesłany
Słowo Pomorskie
Data:
13.03.1936