13.04.2012 Wersja do druku

Jordanki bez zysku

Nie ma możliwości, żeby tego typu obiekt przynosił zyski - mówi prezydent Torunia Michał Zaleski. - Oczywiste jest, że będzie musiał być współfinansowany ze środków publicznych - rozmowa u budowie sali koncertowej w Toruniu.

Marcin Behrendt: Po czterech latach ogłosił pan konkurs na wykonawcę sali koncertowej na Jordankach. Kończy on pewien etap dyskusji o tej inwestycji. Michał Zaleski: - Dyskusji na pewno nie kończymy, bo każda szczególna i wyjątkowa inwestycja budzi emocje chyba tak długo, jak długo istnieją jej efekty. Natomiast na pewno rozpoczynamy nowy etap w realizacji tej inwestycji. Mieliśmy sporo czasu na jej przygotowanie, bo konkurs architektoniczny na koncepcję, a później zaprojektowanie sali ogłosiliśmy w maju 2008 r. Zakładany czas na realizację tego zadania, czyli dwa i pół roku, a łącznie z procedurami rozliczeniowymi - trzy lata, powinniśmy dobrze wykorzystać i projekt zrealizować. Podkreślam: projekt zrealizować. Ogłoszenie przetargu kończy dywagacje na temat budować salę, czy nie? W ciągu czterech lat prac nad projektem ani przez chwilę nie wątpił pan w jego sens? - Nie miałem wątpliwości co do tego, że taki obiekt jest nam potrzebny.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Prezydent Zaleski o sali: Jordanki bez zysku

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Toruń online

Autor:

Marcin Behrendt

Data:

13.04.2012

Wątki tematyczne