29.04.2015 Wersja do druku

Język rozkłada każde ciało

"Sprawa Gorgonowej" Jolanty Janiczak w reż. Wiktora Rubina w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie. Pisze Paweł Soszyński w dwutygodniku.com.

"Sprawa Gorgonowej" jest świetnym literacko, przemyślanym dowodem na to, że każda zbrodnia jest zawsze opowieścią, a sprawa sądowa być może więcej ma wspólnego z teorią literatury niż z kodeksem karnym W "Sprawie Gorgonowej" Wiktora Rubina od pierwszej chwili uderza tekst - gęsty, mnożący znaczenia, z językiem, który nawet jak na Jolantę Janiczak uległ wyjątkowemu przetworzeniu, strzępi się i rozdziera pod szalonym ciśnieniem jej poetyki. To już właściwie nie dramat, a poemat - tyle w nim mocnych obrazów, błyskotliwych gier słownych i semantycznych przesunięć. Lot skojarzeń, filozoficznych i literackich nawiązań osiąga w nim taką prędkość, że kolejne dialogi pozostawiają po sobie na scenie widowiskowe zgliszcza. Bo to język służy tu za scenografię, to on kieruje ruchem scenicznym, to z niego wywiedziony zostaje świat spektaklu. Scena zdaje się pękać w szwach, a nic właściwie na niej nie ma, aktorów wszędzie jest pełno, choć

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Język rozkłada każde ciało

Źródło:

Materiał nadesłany

www.dwutygodnik.com nr 157

Autor:

Paweł Soszyński

Data:

29.04.2015

Realizacje repertuarowe