19.07.2019 Wersja do druku

Jeżeli kultura, to tylko fizyczna

Sport i kultura są jak końce kija. A raczej dwóch, takich, które w rękach decydentów biją się o kasę. Wbrew pozorom klub sportowy Stomil Olsztyn oraz Olsztyński Teatr Lalek mają ze sobą więcej wspólnego niż może się wydawać. Z tym że tylko w tym pierwszym były problemy z przejrzystością przy wydawaniu pieniędzy - pisze Iwona Görke w Gazecie Wyborczej - Olsztyn.

To jednak nie przeszkodziło miastu przeznaczać co chwilę milionów na "Dumę Warmii". Teraz doszły kolejne, bagatela 8 mln zł, mimo że klub przejął prywatny inwestor. Choć akurat przejęcie to zmiana na dobre. Kilka dni temu informowaliśmy, że Polski Związek Piłki Nożnej ocenił stan i bezpieczeństwo na stadionie Stomilu. W zestawieniu znalazła się również informacja o liczbie widzów na meczach olsztyńskiego klubu. W sezonie 2018/2019 obejrzało je niecałe 34 tys. osób. Zestawiliśmy tę liczbę z frekwencją na przedstawieniach Olsztyńskiego Teatru Lalek. Akurat z nim, bo kilka dni wcześniej pracownicy tej instytucji przyznali, że z zazdrością patrzą na kolejne miliony wrzucane do studni bez dna, jaką jest Stomil, gdy oni klepią - dosłownie - biedę i o takich pieniądzach od miasta mogą tylko pomarzyć. Internet się podzielił. "Dać na kulturę" i "Pieniądze dla Lalak" apelowali jedni. Wśród głosów przeciwnych znalazły się i takie jak "Jeba

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jeżeli kultura, to tylko fizyczna

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Olsztyn nr 168

Autor:

Iwona Görke

Data:

19.07.2019

Tematy w toku