Z Katarzyną Groniec rozmawia Robert Kucharski.
"Debiutowała ponad 10 lat temu w Metrze. Od tamtej pory zmieniła się. I to bardzo. - Po wygraniu wrocławskiego Festiwalu Piosenki Aktorskiej zapomniała Pani odebrać swojej nagrody, czyli samochodu. - Pamiętałam o wszystkich formalnościach, zapłaciłam nawet podatek za ten samochód, ale po otrzymaniu Nagrody Dziennikarzy byłam już tak szczęśliwa, że po prostu wróciłam do domu. Jakiś czas później ktoś zadzwonił i zapytał, kiedy go odbiorę. Nie miałam prawa jazdy i wydawało mi się niewyobrażalne, że będę kiedyś prowadzić. Zawsze wmawiano mi, że mam słabą koordynację ruchową. Mimo to jeżdżę już cztery lata i jakoś żyję, a innym też nie stała się krzywda. - Rzadko gości Pani w telewizji, ale zagrała w spektaklu Wieczory i poranki n boku Mirosława Baki. - Ta propozycja mnie zaskoczyła i przestraszyła. Wspominam czas nagrania bardzo miło, choć praca była intensywna. Zdjęcia kręciliśmy w Krakowie, a ja bardzo lub