EN
9.11.2007 Wersja do druku

Jestem przede wszystkim tancerzem

- Do Kanady nie uciekłem. Zostałem tam zaproszony i dostałem więcej propozycji. Teraz mam tam swój teatr, swoją przestrzeń - mówi tancerz i choreograf WOJCIECH MOCHNIEJ.

Agnieszka Wojciechowska: Uczestniczysz w Międzynarodowych Spotkaniach Teatrów Tańca już czwarty raz, jak z perspektywy czasu oceniasz to wydarzenie? Wojciech Mochniej: - Przez 10 lat wykonano niesamowitą robotę. Poziom rośnie i śmiało mogę powiedzieć, że w porównaniu z innymi festiwalami jest naprawdę dobrze. Niewiele miast ma zresztą aż taką intensywność wydarzeń taneczno-teatralnych. Cieszy nie tylko rosnąca ilość uczestników, ale przed wszystkim niesamowita atmosfera, jaka wytworzyła się wokół tych spotkań. W międzyczasie zmienił się też sam Lublin. To jest zupełnie inne miasto niż to, które opuszczałem. Widzę jak nabiera charakteru. No właśnie, od kilku lat pracujesz i mieszkasz w Kanadzie, czy uważasz, że w Polsce nie ma warunków do tego, by rozwijać się jako tancerz? - Lublin to fantastyczny przykład na to, że jest to jednak możliwe. Do Kanady nie uciekłem. Zostałem tam zaproszony i dostałem więcej propozycji. Teraz m

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr pełen niespodzianek

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Lublin nr 262

Autor:

Agnieszka Wojciechowska

Data:

09.11.2007