30.04.2010 Wersja do druku

Jestem gotowy

- Chcę teatru różnorodnego, ale nienaśladującego mód. Teatru o własnym stylu, charakterze. Odważnego, ale świadomego korzeni. Tylko ten, kto zna tradycję, może się od niej naprawdę odciąć - mówi ANDRZEJ SEWERYN, aktor, reżyser, nowy dyrektor artystyczny Teatru Polskiego w Warszawie.

Joanna Derkaczew: Co pan zastał? Andrzej Seweryn: W polskim teatrze czy w Teatrze Polskim? Zacznijmy od Szyfmanowskiej sceny przy ul. Karasia. - Teatr Polski, który zastałem, ostatnią premierę na dużej scenie dał we wrześniu 2009 r. Kolejna ma się odbyć w maju. Przyjeżdżam z planami sezonu, w którym premier odbędzie się 10. Chodzi o 10 konkretnych, domówionych z twórcami przedstawień, a nie "ogólne zarysy". Wszystkie premierowe spektakle mają już sprecyzowane daty, reżyserów, scenografów, obsadę. Co najpierw? - "Końcówka" i "Szczęśliwe dni" w reżyserii Antoniego Libery, z Ignacym Gogolewskim, Olgą Sawicką, Jarosławem Gajewskim i z moim udziałem. Te dramaty - nigdy dotąd niewystawiane razem - będą dla mnie i pracujących przy projekcie artystów osobistym pożegnaniem Zbigniewa Zapasiewicza, po którym przejąłem rolę. Premiera odbędzie się wyjątkowo w poniedziałek, 13 września, w dniu jego urodzin. Nie mogę też udawa

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Andrzej Seweryn: Jestem gotowy

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 101

Autor:

Joanna Derkaczew

Data:

30.04.2010