11.03.2015 Wersja do druku

Jest ruch na scenie! A to akurat lubię

- Młodzi szukają w teatrze tego, co jest dla nich prawdziwe, współczesne i ich dotyczy - mówi dr Marek Zadłużny, członek rady artystycznej, kończących się dziś w Lubuskim Teatrze w Zielonej Górze IX Ponoworocznych Konfrontacji Teatralnych POKOT.

Po jakie magiczne sztuczki sięgacie, żeby młody człowiek porzucił wirtualny świat smartfona i wyszedł na scenę? - To pasja i zaangażowanie. Trzeba pokazać prawdę! Wydaje mi się, że jeśli pokazujemy prawdę, to ona jest dla tych młodych osób przekonywująca. Oni są dość chętni do pracy w obszarze sztuki, tylko szukają tego, co jest dla nich prawdziwe - współczesne i ich dotyczy. Nie chcą robić rzeczy, które są dla nich obce. Jak przyciągacie młodych w Młodzieżowym Centrum Kultury i Edukacji w Zielonej Górze? - Myślę, że to, co ich przyciąga to my - prowadzący. Oni sobie wybierają nauczyciela, z którym chcą pracować. A mamy sporo pracowni, teatrów, zespołów. Każdy ma swoje indywidualne preferencje i w zależności, czy ktoś woli bardziej czy mniej abstrakcyjne rzeczy, takie wybiera sobie zajęcia. Rekrutacja trwa cały rok. Przyjmujemy wszystkich - bez castingów, bez opłat... Przygoda z teatrem przydaje im się potem w życiu?

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jest ruch na scenie! A to akurat lubię

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Lubuska nr 58

Autor:

Zdzisław Haczek

Data:

11.03.2015