30.06.2014 Wersja do druku

Jerzy Sosnowski: Stoimy przed istotnym dylematem. Polska zdaje egzamin z wolności

- Opinia publiczna, bez żadnej refleksji, przyjmuje to, co jest jej serwowane - i dzieli się na z góry zdefiniowane dwa obozy. Religia jest tu tylko pretekstem. A zapytam jeszcze raz: kto widział tak naprawdę "Golgota Picnic"? - o sprawie "Golgoty Picnic" mówi Jerzy Sosnowski.

Kuba Dobroszek: "Golgota Picnic" Zastanawiam się, czy nie powinniśmy rozmawiać raczej o "Golgocie Cyrk". Jerz Sosnowski: Takie określenie odbiera powagę bardzo poważnej sprawie. Rozumiem, że jest to ironiczne podsumowanie tego, co wyprawiają obie strony, ale dla mnie - człowieka o liberalnych poglądach, który stara się jednocześnie być katolikiem - sprawa jest niezwykle kłopotliwa. Polskie społeczeństwo stoi przed istotnym dylematem. Dylematem czego dotyczącym? Spór o "Golgota Picnic" to, jak podkreślają zwolennicy spektaklu, walka o wolność słowa czy może dostrzega Pan inne ważniejsze aspekty? - Absolutnie nie wolno odbierać ludziom prawa do protestowania! Jednocześnie nie podoba mi się, że odbiera się widzom prawo do oglądania tego spektaklu. Obie strony dopuszczają się niepokojących nadużyć. Jeżeli artysta tworzy dzieło, które jest z założenia prowokacyjne, to jego zwolennicy nie powinni się dziwić, że prowokacja się udała. Z drug

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Golgota Picnic. Sosnowski: Stoimy przed istotnym dylematem. Polska zdaje egzamin z wolności

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Times

Autor:

Kuba Dobroszek

Data:

30.06.2014

Tematy w toku