06.05.2011 Wersja do druku

Jelenia Góra teatralna

Wychodząc naprzeciw jeleniogórskiej widowni, chcemy pokazać, jak bardzo różnorodny potrafi być teatr - z Łukaszem Dudą, dyrektorem Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Awangardowych PESTKA w Jeleniej Górze rozmawia Kamil Radomski z Nowej Siły Krytycznej.

Nowa Siła Krytyczna: Skąd nazwa festiwalu, PESTKA? Jak to się zaczęło? Łukasz Duda: Kilka lat temu szukaliśmy razem z moim przyjacielem Jarkiem Grzeszczykiem nazwy dla festiwalu. Ja myślałem na początku o "Młynku". Zależało nam, żeby nie skupiać się tylko na teatrze, ale żeby prezentować kulturę awangardową z całą jej różnorodnością. Chcieliśmy pokazać dużo różnorodnych spektakli, ale i zorganizować warsztaty i koncerty, taki misz-masz. Stąd to skojarzenie z młynkiem. Pomysł był taki, żeby nazwa festiwalu była skrótem. Niestety znalezienie słowa na "y" okazało się za trudne. Potem padła kolejna propozycja: "Drylownica". Ale z tego samego powodu co poprzednio musieliśmy zrezygnować. Drogą wolnych skojarzeń przeszliśmy od "Drylownicy" do "Pestki". Wymyśliliśmy rozwinięcie akronimu PESTKA: Polskie Eksploracje Sztuki Teatralnej i Kultury Awangardowej. Przez wiele lat w Jeleniej Górze odbywał się festiwal Karola Nowakowskiego "Bombart",

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Kamil Radomski

Data:

06.05.2011

Wątki tematyczne

Festiwale