EN
24.11.2012 Wersja do druku

Jej ABBA

"Moja Abba" w reż. Katarzyny Deszcz w Teatrze Śląskim w Katowicach. Pisze Jacek Sieradzki, juror XIX Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

Lubię tę sztukę Tomasza Mana. Pogodną bajkę łowiącą w łagodnej, zdystansowanej formie tęsknoty, niespełnienia i beznadzieje późnego, schyłkowego Peerelu. Dyskretnie chowającą pod komediowym sztafażem nieszczęście z owych tęsknot zrodzone. Pozbawioną złości i ostrz, wracającą do przeszłości już podgojonej plastrami czasu, oddalonej, acz chwilami jeszcze uwierającej. Sztukę pociągającą - w lekturze. Niestety nie w realizacjach. Bohaterka śpiewa ABBĘ. Od lat. Od czasu, gdy w drugiej połowie lat siedemdziesiątych szwedzka czwórka wystąpiła w pamiętnym Studio 2, jako pierwsza od lat zachodnia grupa muzyczna z prawdziwych szczytów pop muzyki, nie żadna z piątorzędnych gwiazd łasych na niewymienialne honoraria festiwalu w Sopocie. Muzycy ponoć wystąpili za darmo i nic nie rozumieli z życia w kraju, w którym nigdzie nie dało się kupić żadnej ich płyty. A dla szerokich mas telewizyjnych ich recital był szokiem. Odkryciem, że za żelazn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jej ABBA

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Jacek Sieradzki

Data:

24.11.2012

Realizacje repertuarowe