17.06.2016 Wersja do druku

Jedziemy na Maltę! Ćwierć wieku poznańskiego festiwalu

Malta, której stuknie w tym roku 25 lat, od dawna jest nie tylko wydarzeniem kulturalnym, ale też fenomenem społecznym. W historii festiwalu przeglądają się przemiany społeczne w Polsce po 1989 roku - pisze Roman Pawłowski w Gazecie Wyborczej.

Festiwal Powstał W 1991 Roku na fali entuzjazmu po odzyskaniu wolności. Był pierwszą imprezą teatralną o tej skali organizowaną nie przez instytucję publiczną, ale organizację pozarządową - Fundację Malta. Wpłynęło to na jego obywatelski, oddolny charakter. Pierwsze edycje, rozgrywane na terenach wokół jeziora Malta, były świętem nieposkromionej radości. Na program składały się głównie wielkie widowiska plenerowe i spektakle ulicznego teatru, grane przez międzynarodowe zespoły i polskie grupy alternatywne, w tym Teatr Ósmego Dnia, objęty w poprzedniej epoce zakazem cenzury. Miało się wrażenie, że artyści razem z całym społeczeństwem zrzucają z siebie ciężar totalitaryzmu i szukają dla teatru nowych terytoriów i nowych sposobów funkcjonowania. Kiedy na początku lat 90. instytucjonalne teatry z powodu kryzysu finansów publicznych i odpływu publiczności musiały jeden po drugim odwoływać spektakle, przedstawienia takich zespołów jak

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jedziemy na Maltę! Ćwierć wieku poznańskiego festiwalu

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Roman Pawłowski

Data:

17.06.2016

Temat w toku

Festiwale