10.09.2012 Wersja do druku

Jedynie Błazen śpiewa

- Ktoś powiedział, że może jest to połączenie opery i musicalu, czyli operal. I tak zostawmy - mówi PAWEŁ MYKIETYN o utworze "Król Lear", który otworzył wczoraj 10. Festiwal Sacrum Profanum

Kiedy rok temu zaproponowano Panu napisanie utworu na inaugurację Festiwalu Sacrum Profanum... - ... to nie bardzo wiedziałem, co mam zrobić. Wtedy wpadła mi do rąk sztuka Rodriga Garcii "Król Lear". Zacząłem czytać i niemal od razu byłem pewien, że to jest właśnie to. Dramat był bardzo długi. Wcześniej sam skracałem teksty, ale tym razem poprosiłem o to Piotra Gruszczyńskiego, dramaturga Teatru Nowego. Co Pana zachwyciło w tekście Rodriga Garcii? - Ten rodzaj poetyki bardzo mi odpowiada w sensie psychologicznym. W sumie to bardzo przygnębiający tekst opowiedziany momentami niemal śmiesznie, wręcz ironicznie. Tekst nie stroni od istotnych tematów, takich jak: umieranie, toksyczne relacje rodzinne, konflikt pomiędzy pokoleniami, władza, szaleństwo. - Nie chcę się wdawać w analizy literackie, jestem kompozytorem. W dramacie jest bardzo dużo treści. Nie wiem, czy teksty Garcii, który ostatnio stał się ważną postacią teatru, są wielką literatu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jedynie Błazen śpiewa

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski online

Data:

10.09.2012