12.06.2017 Wersja do druku

Jeden czy sto

Każdy z nas nosi w sobie obraz teatru. Czasem ten sam przez całe życie, czasem zmieniający się z latami. Próbujemy realizować nasz ideał. Udaje się lub nie. Borykamy się z okolicznościami, z ludźmi, z samymi sobą - pisał Erwin Axer w "Listach ze sceny".

(...) es gibt nicht ein Theater, es gibt hundert (...) Thomas Mann Czytuję pilnie wszystko nieomal, co się w Polsce pisze o teatrze. Słucham pilnie niemal wszystkiego, ci się o teatrze mówi. Lojalnie i pełen dobrej woli staram się wypełniać postulaty. Pięćdziesiąt procent polskich sztuk współczesnych, dwadzieścia pięć klasyki polskiej, dwadzieścia zagranicznej, pięć procent w stylu dowolnym. Usunąć Bus-Fekety'ego, wprowadzić Bus-Filippiego. Pół na pół współczesne polskie i radzieckie. Pięć procent klasyki! Czterdzieści procent radzieckich odjąć i dodać co łaska. Zdjąć kotary! Zabrać schodki i podesty! Uwaga, formalizm! Uwaga, naturalizm! Na początku było słowo. Nieprawda! Na początku był gest. Nieprawda! Teatr to literatura. Teatr to teatr, teatr to walka, teatr to idea, teatr to nauka, trybuna, rozrywka (godziwa), świątynia, ufff... ufff. Każdy z nas nosi w sobie obraz teatru. Czasem ten sam przez całe życie, czasem zmieniający s

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jeden czy sto

Źródło:

Materiał własny

"Listy ze sceny. Seria druga", 1957

Autor:

Erwin Axer

Data:

12.06.2017

Tematy w toku