Logo
17.11.2009 Wersja do druku

Jasności anielskie w Grotesce, czyli Anna Szałapak

Swe piękne piosenki - z muzyką głównie Zygmunta Koniecznego, Andrzeja Zaryckiego, do tekstów m.in. Agnieszki Osieckiej i Ewy Lipskiej - śpiewała w niedzielny wieczór na scenie Teatru Groteska Anna Szałapak, będąca kolejnym gościem cyklu "Ludzie estrady" - pisze Wacław Krupiński w Dzienniku Polskim.

Zaczęła od "Zaklinanie, czarowanie", zakończyła songami ze "Sztukmistrza z Lublina" oraz bisami; znalazł się wśród nich wiersz Czesława Miłosza "Jasności promieniste", który - jak na Białego Anioła przystało - oprawiła muzyką sama artystka. W rozmowie, jaką prowadziliśmy - ja w roli bawiącej w Nowym Jorku Niny Repetowskiej - przewinęła się oczywiście Piwnica pod Baranami (do której Anna Szałapak przyszła 30 lat temu) i tak ważni dlań Piotr Skrzynecki, Agnieszka Osiecka oraz stały admirator piwnicznej wówczas artystki red. Jerzy Turowicz (- Mam szczęście w życiu do wspaniałych ludzi, do miłych spotkań...). Od tamtego czasu krakowska artystka poweselała, zmieniając wpisany w niegdysiejsze realia repertuar patetyczno-patriotyczny na o wiele pogodniejsze piosenki zawarte na płycie "Serca na rowerach", napisanej przez Ewę Lipską. Teraz obie panie myślą o kolejnej, poświęconej kotom - wieść o tym publiczność przyjęła brawami - bo pośró

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jasności anielskie w Grotesce, czyli Anna Szałapak

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 269 online

Autor:

Wacław Krupiński

Data:

17.11.2009

Realizacje repertuarowe