13.01.2020 Wersja do druku

Jarosław Boberek: Gdzieś trzeba zarzucić kotwicę i od czegoś zacząć...

- W życiu nie ma przypadków. W życiu wszystko ma swoje miejsce - mówi Jarosław Boberek, aktor filmowy, telewizyjny, teatralny, a przede wszystkim dubbingowy, który użyczał głosu postaciom w ponad 600 filmach i serialach. Zanim przemówił głosem króla Juliana z "Madagaskaru", planował nieco inną drogę życiową. Jaką? - mówi aktor Jarosław Boberek.

Czy od wczesnych lat chciałeś być aktorem, czy raczej pojawiło się to pod wpływem okoliczności życiowych albo może nawet nieco przypadkiem? - W życiu nie ma przypadków. Wszystko ma swoje miejsce i jest "po coś", choć nie od razu to sobie uświadamiamy. Jeśli chodzi o aktorstwo, z prawdziwym instytucjonalnym teatrem zetknąłem się dość późno. Mieszkałem w małej miejscowości, gdzie nie było stacjonarnego teatru, a artyści przyjeżdżali na - jakbyśmy to dziś powiedzieli - chałtury. Kiedy więc po raz pierwszy poszedłem do prawdziwego teatru, z jego magiczną atmosferą, grubymi kotarami, kulisami, dźwiękiem, popularnymi aktorami, było to dla mnie ogromnym przeżyciem. Chłonąłem tę sztukę, mając przeświadczenie, że coś bardzo ważnego dzieje się tam, na scenie. Później pojawiła się kwestia wyboru zawodu, a mnie pociągała architektura. Ponoć nieźle rysowałem i rzeczywiście planowałem zostać architektem. Przy okazji realizowania ty

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Gdzieś trzeba zarzucić kotwicę i od czegoś zacząć...

Źródło:

Materiał własny

Legalna Kultura

Autor:

Jolanta Tokarczyk

Data:

13.01.2020