29.05.2018 Wersja do druku

Jaracz bez Kijowskiego?

Ktoś kiedyś powiedział, że kultura powinna łączyć, a nie dzielić. Wzajemna niechęć i wrogość w Teatrze Jaracza równają tę sentencję z ziemią. Ale tak to już jest, że każdy ciągnie w swoją stronę. Szkoda jednak by było, gdyby na tym konflikcie straciły repertuar, widzowie, Olsztyn i region - piszą Ewa Mazgal i Ada Romanowska w Gazecie Olsztyńskiej.

Będzie konkurs na dyrektora Urząd Marszałkowski ogłosi konkurs na dyrektora teatru. Janusz Kijowski mówi nam, że nie wystartuje. Jego przeciwnicy są zadowoleni z decyzji zarządu. Obrońcy boją się o przyszłość teatru, Janusz Kijowski kieruje Teatrem Jaracza od 2004 r. Jego kontrakt kończy się sierpniu. W lutym zarząd województwa postanowił powołać Kijowskiego na kolejną kadencję bez ogłaszania konkursu. Wczoraj jednak zarząd wydał oświadczenie, w którym poinformował, że, zgodnie z prawem, zwrócił się do ministra kultury, związków i stowarzyszeń z prośbą o opinię. Czytamy, że po analizie przedłożonych opinii i postulatów, a także w związku z narastającym w instytucji konfliktem, który nie gwarantuje prawidłowego funkcjonowania teatru oraz po przeprowadzeniu doraźnej kontroli celowej, zarząd podjął decyzję o ogłoszeniu konkursu na stanowisko dyrektora teatru. - Decyzja ta jest wyrazem troski zarządu o dobro teatru jako instytucji k

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jaracz bez Kijowskiego?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Olsztyńska nr 123

Autor:

Ewa Mazgal, Ada Romanowska

Data:

29.05.2018

Wątki tematyczne