18.11.2016 Wersja do druku

Janusz Opryński - powaga i odpowiedzialność

Laur Konrada dla Opryńskiego ucieszył mnie tak bardzo chyba dlatego, że sprawa nie kończy się na przejmującym, wspaniałym i przerażającym zarazem przedstawieniu. Tak się złożyło, że jurorzy Interpretacji nagrodzili nie tylko człowieka, ale i postawę, w polskim życiu teatralnym wcale nie dominującą, za to piekielnie trudną, nieprzynoszącą splendoru, wymagającą licznych wyrzeczeń, trzymania się w narzuconym samemu sobie rygorze. Streścić ją można w dwóch niemodnych dzisiaj słowach - powaga i odpowiedzialność - pisze Jacek Wakar w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Tak się złożyło, że program tegorocznych Interpretacji, skonstruowany wokół hasła "Przemoc - stop", wydał mi się jak pod moje upodobania skrojony. Z pięciu konkursowych spektakli wysoko cenię cztery, zaś trzy z nich są mi szczególnie bliskie, czemu dawałem wyraz również w "Kulturze". Myślę o "Nieznośnie długich objęciach" Iwana Wyrypajewa, wspaniałej "Kumernis" Agaty Dudy-Gracz, wreszcie o "Punkcie zero". Spektakl Janusza Opryńskiego - jako pierwszy w całej historii katowickiego przeglądu - otrzymał wszystkie pięć wskazań jurorskich. Swoje mieszki przekazali mu reżyserzy Agnieszka Glińska i Lech Majewski, krytyk Roman Dołżański, aktor Adam Ferency oraz kompozytor Paweł Mykietyn. Co ich łączy? Oprócz teatralnych profesji chyba niewiele, bowiem pochodzą z bardzo różnych artystycznych światów. No, teraz jeszcze zachwyt "Łaskawymi" [na zdjęciu] z lubelskiego Teatru Provisorium. Laur Konrada dla Opryńskiego ucieszył mnie tak bardzo chyba d

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna nr 223

Autor:

Jacek Wakar, Polskie Radio

Data:

18.11.2016