15.04.2011 Wersja do druku

Janusz Gajos: stereotypy prowadzą nas na manowce

Pan R. i Pani Z. to dwoje bohaterów spektaklu Teatru Telewizji "Boulevard Voltaire", reżyserskiego debiutu Andrzeja Barta. O starciu dojrzałej miłości z zakorzenionym polsko-żydowskim uprzedzeniem rozmowa z JANUSZEM GAJOSEM, odtwórcą roli Pana R.

PAP: Czy w życiu można uciec od stereotypu? Janusz Gajos: - Stereotyp jest elementem, który prowadzi nas na manowce. Każdy chce zobaczyć to, co chce. Ta opowieść, forma, w jakiej została ona przekazana, tchnie nadzieją, że od stereotypów można odejść, można się ich pozbyć i rozmawiać jak człowiek z człowiekiem. PAP: Pański bohater jest dumny, stawia czoła szufladkom i stereotypom. J.G.: - To Polak skaleczony przez życiorys, pewne potknięcia w życiu. Trzeba pamiętać, że ludzie znajdują się w różnych sytuacjach muszą wyciągać z tego wnioski, a i ponosić konsekwencje. PAP: W sztuce wypowiada pan zdanie: "Za młodu chce się być nie wiadomo kim, a kiedy się nie udaje, reszta mija szybko i bez smaku". Panu się udało. J.G.: - Nie ukrywam, że chciałem istnieć w tym zawodzie, jestem w nim do tej pory, nie poddaję się mimo swojego wieku i oby tak było dalej. PAP: Nawiązując do tytułu ostatniego filmu z pańskim udziałem: czuje

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Janusz Gajos: stereotypy prowadzą nas na manowce

Źródło:

Materiał nadesłany

PAP

Data:

15.04.2011

Realizacje repertuarowe