Logo
14.01.2010 Wersja do druku

Jana Klaty egzorcyzmy na Niemcach

Jan Klata niemiecką prapremierą "Shoot/Get Treasure/Repeat" Marka Ravenhilla trafia dokładnie w lęki, kompleksy i wyrzuty sumienia starej Europy, która ma światu mało do zaoferowania - poza wnikliwymi kontrolami na lotniskach i integracyjnymi warsztatami tańca - pisze Joanna Derkaczew w Gazecie Wyborczej.

Niespodzianka - podział na dobrych i złych już nie działa. Główny bohater ginie na początku filmu, jego zabójcy triumfują. Ale zamiast budować chociaż alternatywny świat na własnych zasadach, tylko dezorganizują życie sobie i innym. The End. Dla Europy i Ameryki wszystko, co zdarzyło się od 11 września 2001r., to scenariusz napisany przez amatora złośliwca. Nic się nie zgadza. Rozczarowanie i strach narastają. Wojna, która miała być tak daleko, przerywa złożone z bio-produktów śniadanie. Pisanie listów dla Amnesty International nie poprawia samopoczucia. Kupowanie wody w strefie duty-free, denerwuje. Bramki brzęczą. Serwisy informacyjne straszą. (...) Niemiecka prapremiera tekstu w Düsseldorfer Schauspielhaus nabiera jednak szczególnego znaczenia. Nie tylko dla Polaków, którzy mogą cieszyć się, że to właśnie Jan Klata zdobył od Ravenhilla prawa do inscenizacji. Obraz zadowolonego z siebie, wrażliwego społeczeństwa, jaki auto

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jana Klaty egzorcyzmy na Niemcach

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online/13.01

Autor:

Joanna Derkaczew

Data:

14.01.2010