28.04.2011 Wersja do druku

Jan Nowicki o przyjaźni z Piotrem Skrzyneckim

Aktor Jan Nowicki był wielkim przyjacielem PIOTRA SKRZYNECKIEGO, twórcy "Piwnicy pod Baranami". W 14. rocznicę śmierci założyciela legendarnego kabaretu, Nowicki opowiada PAP o ich przyjaźni, listach do nieba, kwiatach oraz miłości do pisania.

PAP: - Piotra Skrzyneckiego nie ma z nami już od 14 lat. Jak pan go wspomina? Jan Nowicki: - Mówimy o najbliższym człowieku mojego życia. Gdy zmarł, przez cztery i pół roku pisałem do niego listy na łamach "Przekroju", a Pan Piotr odpisywał mi z nieba. Chciałem zmniejszyć tęsknotę i w jakiś sposób utrzymać go przy życiu. Ciągle mi go brakuje, a moja pamięć o nim jest nadal żywa. Czasem zdarza mi się myśleć, jak Pan Piotr zachowałby się w danej sytuacji, co by mi powiedział. PAP: - Jak wspomina pan tę przyjaźń? J.N.: - Pan Piotr próbował odciągać mnie od różnych prac. Był człowiekiem wolnym i chciał, abym był tak samo wolny jak on. Byłem jednak związany z teatrem: daty, terminy, godziny... Wielokrotnie go to drażniło. PAP: - Choć przyjaźniliście się panowie przez kilkadziesiąt lat, to o panu Piotrze Skrzyneckim mówi pan per "Pan". Dlaczego? J.N.: - Pan Piotr był zaprzyjaźniony ze wszystkimi i zawsze ze wszystkimi by

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

PAP

Autor:

Rozmawiała: Dominika Gwit(PAP Life)

Data:

28.04.2011